Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Travel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Travel. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 lutego 2009
Dear New York this is a love letter
"Just a little something to show some respect
To the city that blends and mends and tests"
Warto znaleźć tekst piosenki i sprawdzić słowa:-)
I miss NYC.
wtorek, 20 stycznia 2009
New York, New York
Choroba chorobą, ale postanowiłam się jej nie dać do końca i przygotować szybki przegląd zdjęć z NYC, żeby nie kazać wam czekać. Wszystkich zdjęć mamy jakiś 5500, robiliśmy je tak jak lubimy- na dwa aparaty, żeby każde z nas łapało to, co uzna za ciekawe i żeby nie musiało walczyć o aparat. Dziś pokażę wam kolaż z części zdjęć, ale na pewno będę tu wklejać następne- mam na przykład trochę fotek pokazujących, jak w zimie ubierają się nowojorczycy. Ale wszystko w swoim czasie.
Szczerze mówiąc, trudno mi coś napisać o NYC. Wydaje się, że o tym mieście napisano już wszytko, łatwo tu popaść w banały. Inna rzecz, że nawet te banały to prawda. Bo to jest miasto, które nigdy nie śpi. Miasto neonów- Na Times Square neon ma nawet posterunek policji i wejście na stację metra, co widać na zdjęciach, mam nadzieję. No i jest to miasto, w którym słowo bohater naprawdę coś znaczy. Ale przede wszystkim jest to MOJE miasto. Wyjazd tam był jak powrót do domu. Cudownie było zobaczyć i stare kąty, i wszystkie zmiany, które powstały przez te klika lat, a trochę ich było. A najlepsze to, że tym razem mogłam tam być z mężem. Teraz znów tęsknię za widokami, smakami i zapachami Manhattanu. Ech. Mam nadzieję, że pojedziemy tam jeszcze w tym roku, inaczej będę szaleć z tęsknoty.
Podsumowując wyjazd w kilku punktach:
-byliśmy na meczu hokejownym NY Rangers- Washington Capitals. To było niesamowite:-)
-mieliśmy cudowne, polsko-karaibskie święta
-w Sylwestra byliśmy na koncercie ojca rock and rolla, Chucka Berry
-klęczałam na oblodzonym pokładzie lotniskowca-muzeum USS Intrepid przed jednym z najwspanialszych samolotów świata, SR-71 Blackbird
-szkielet t-rexa też był widokiem nie do pogardzenia
-znaleźliśmy mural poświęcony Joe Strummerowi z The Clash, tworzenie którego można zobaczyć w teledysku do "Redemption Song"
-panoramę Manhattanu obejrzeliśmy skąd się dało- z Mostu Brooklińskiego, który przeszliśmy, z promu na Staten Island, z Weehawken w NJ- i z każdej strony była rewelacyjna
-najedliśmy się za wszystkie czasy azjatyckich pyszności w prawdziwie azjatyckich knajpkach
-obłowiliśmy się za wszystkie czasy na zakupach
-28 grudnia chodziłam w balerinach założonych na gołe nogi, a mąż w podkoszulku:-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

