Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Outfit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Outfit. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Tigers and horses






What a nice place for a family gathering the Sobkow Castle is. There is a nice restaurant there, a stable, a nearby river.  You can go for a walk in the fields surrounding the castle to burn out some calories after the big dinner:)

Give me horses and I'm happy. I really, really need to take horseriding up again, I really miss it. I love how velvety the horses are, I had to pet them all:).  I loved the bay one the most, as you can see.

The off shoulder tiger tunic from Stradivarius is a good choice for a very warm day, since it's white, loose and made of thin fabric. I can assure you that the skirt ( which in fact was a zipper skirt, although you can't see it in the pictures, which is a pity) was of more decent length, it just kept riding up:). It is mid-tigh length usually:)

My husband's nieces were having fun in the water, and I joined them at first just to wash my hands, rather dirty after patting the whole stable of horses on the necks, but the water was so cool and inviting... I just had to wade in the river for a while.

What a nice Sunday it was. I guess fun was had by all. 

Tunic- Stradivarius

Bag-Bershka

Skirt-Atmosphere

piątek, 17 kwietnia 2009

A touch of color

Przepraszam za długi brak aktualizacji, ale choróbsko robi swoje, kaszel i ból gardła raczej demobilizują sesyjnie. Zdjęcia zostały zrobione w Niedzielę Wielkanocną, wiadomo, jaka bura była wtedy pogoda, buu. A kilka dni wcześniej było słonecznie i pięknie. Po raz pierwszy miałam na sobie srebrno-szarą bombkę z Trolla. Zwykle nawet nie wchodzę do tego sklepu, ale postanowiłam kiedyś zajrzeć i znalazłam tam dokładnie to, czego szukałam bezskutecznie w innych sklepach, czyli właśnie bombkę z fałdami wszytymi w plisę. Potem upolowałam tam jeszcze taką samą bombkę, tylko czarną, i spódnicę dżinsową z zamkiem z przodu. Dobrze, że się tam jednak wybrałam:)
Oficjalną premierę miały również szafirowe botki, które z racji wyglądu ochrzciłam ciżemkami:).
Bransoletka jest z Afganistanu, bardzo ją lubię. I tak, jak widać na zdjęciu, mieszam srebro ze złotem;-). Przez wiele lat tego nie robiłam, nosiłam albo jedno, albo drugie, ale co tam. Wolę srebrne naszyjniki i bransoletki, a skoro obrączkę i pierścionek zaręczynowy mam złote, i do tego nigdy ich nie zdejmuję, nie mam wyjścia, muszę mieszać:).



Z innej beczki, już za równy miesiąc to: www.antigua-barbuda.org :)
Nie mogę się już doczekać, zaczynam robić listę rzeczy, które trzeba jeszcze kupić przed wakacjami. Ech, plaża z białym piaskiem... Rozmarzyłam się.

czwartek, 5 marca 2009

Is it spring yet?

Wreszcie z trawników zniknęły resztki śniegu. Lubię śnieg i zawsze niecierpliwie czekam na pierwsze opady, ale koło Nowego Roku zaczynam mieć go już dosyć. A co dopiero na początku marca... Mam zimy powyżej uszu, chcę już móc nosić cienkie ubrania i lżejsze buty. Szukaliśmy dziś wiosny na łące, ale widać było tylko śmieci, które odsłoniły roztopy. Znalazła się nawet para jakichś porzuconych męskich butów:). Zaraz po sesji znikło słońce i zerwał się zimny wiatr, brr. No nic to, ja tak czy owak zaklinam pogodę lżejszym strojem... Chcę wyższych temperatur. I słońca. I nie do końca pomaga powtarzanie sobie, że trzeba wytrzymać do maja, a wtedy będę mieć i słońca do woli, i ciepły ocean. Chcę słońca już teraz:)


Kurtka to niedawna zdobycz, to wiatrówka udająca ramoneskę. W przeciwieństwie do kurtek skórzanych jest bardzo leciutka, będzie dobra na wiosnę:)




Kurtka- nie mam pojęcia jakiej firmy:)
Rurki- Cheap Monday
T-shirt- Billabong
Buty- Restricted

poniedziałek, 23 lutego 2009

Zipped





Uwielbiam widocznie zamki. Kiedyś miałam masę takich ciuchów-głównie spódnic i sukienek. No i co zrobiłam? Rozdałam je, bo byłam pewna, że na pewno już w czymś takim nie będę chciała chodzić. Poważny błąd, jak się okazało. Teraz wciąż wypatruję takich ubrań, a co do przeglądu garderoby, postanowiłam na przyszłość pozbywać się tylko ubrań podniszczonych lub wyraźnie za małych.
Tę tunikę/sukienkę wypatrzyłam na jakimś blogu, informacją, że ma je teraz w ofercie Miss Selfridge. Szybkie sprawdzenie internetowego sklepu firmy przyniosło zawód- nie wysyłają do Polski. Przeniosłam się z miejsca na eBay, gdzie od razu wypatrzyłam wymarzoną tunikę. Tyle że rozmiar za dużą i bez informacji o wysyłce do Polski, na dodatek aukcja kończyła się za jakieś pół godziny. Na szczęście sprzedawczyni zdążyła odpisać na czas i potwierdzić, że może ją wysłać za granicę, zdążyłam zalicytować no i tunika parę dni temu do mnie dotarła. Jest dokładnie taka, jaką chciałam, sprawdza się jako tunika, trzeba będzie ją kiedyś przetestować jako sukienkę.
Nie byłam pewna, jak się sprawdzi w zimie, "mokrych gaci" też nie nosiłam jeszcze przy takiej pogodzie. Ale okazało się, że żakiet założony na wierzch ( no i kurtka, rzecz jasna:)) i rajstopy pod legginsami w zupełności się sprawdziły jako ocieplacze.
No i wreszcie mogłam pokazać wam zdjęcia w moich ukochanych botkach G-Star:). Są super wygodne i stabilne.

Tunika- Miss Selfridge, eBay
Wet look Leggings-eBay
Botki- G-Star,eBay
Żakiet-Next

niedziela, 9 listopada 2008

My presciousss


And those are my ripped jeans... I'm still nort sure they're finished, although I guess I won't destroy them anymore, I don't want them to be tacky;-). They took some serious amount of work as they are, though. I will be wearing them in different combinations, with blazers as shown in the previous post, or with a band t-shirt. I can't wait to get my Dokken tee I bought on eBay a few days ago.